Ostatnio da się zauważyć, iż zjawisko manipulacji staje się powszechnie stosowane. Manipulacja ludźmi za pomocą języka wykorzystywana jest przez dziennikarzy, polityków, a wreszcie przez twórców reklam. Potencjalni odbiorcy reklamowych komunikatów doskonale wiedzą, że głównym celem reklamy nie jest informowanie, lecz nakłanianie i przekonywanie. Jednakże jednocześnie oczekują na odwrotność. Właśnie stąd reklamodawcy, aby “upiec dwie pieczenie na jednym ogniu”, nadają reklamie pozór autentyczności, maskujący zasadniczą funkcję komunikatu, czyli perswazję. Jak każda wypowiedź, tak i reklama spełnia wiele funkcji, na przykład informacyjną, estetyczną, kontaktową, ekspresywną, rytualną, jednakże z całą pewnością nadrzędną jest funkcja nakłaniania. Wypowiedzi reklamowe są tworzone po to, by przekonać jak największą liczbę osób do zakupu danego produktu lub skorzystania z usługi proponowanej przez nadawcę. Wzbudzanie emocji, przestrzeganie wymogów gatunkowych czy przekazywanie informacji, jedynie służy wpłynięciu na zachowanie i postawę odbiorcy.
Spora część komunikatów reklamowych opiera się na tak zwanej technice fragmentacji, czyli prezentuje tylko niektóre cechy przedmiotu bądź oferty, jakie uznaje za największe zalety i które najbardziej przyciągną uwagę konsumenta. Odbiorca w konsekwencji otrzymuje znacznie zniekształcony i okrojony obraz rzeczywistości, a tym samym uniemożliwia on mu obiektywną ocenę reklamowanego produktu, bowiem nie otrzymuje żadnych informacji dotyczących, choćby i ceny, warunków promocji, kredytu, etc. Nie zostaje także powiadomiony o jakichkolwiek usterkach czy wadach towaru, ponieważ mogłoby to w oczywisty sposób wpłynąć negatywnie na jego zachowanie i prawdopodobnie zrezygnowałby ze skorzystania z oferty. Konsument jest więc zdezorientowany, a właściwie bardzo często można powiedzieć, iż z reklamy nie jest w stanie dowiedzieć się niczego konstruktywnego, poza faktem istnienia na rynku danego artykułu. W efekcie zostaje “zbombardowany” informacjami, że nowy produkt jest lepszy, wyjątkowy, wspaniały czy prawdziwy.
Enigmatyczność wyrazów typowo manipulatorskich z punku widzenia twórców reklam jest bardzo dużą zaletą. Bowiem, na przykład “nowe” w świadomości odbiorców jest kontynuacją wizji czegoś lepszego, niż było dotychczas, a więc warto to kupić i wypróbować. Fragmentaryczność przekazu jest bardzo ściśle powiązana z rozwojem i szybkością. Czas antenowy a także ilość miejsca na stronie gazety nie tylko są ograniczone, ale co za tym idzie dość drogie. W związku z tym reklamodawcy chcą wykorzystać jak najmniej czasu bądź miejsca w prasie, by działania marketingowe okazały się dla nich opłacalne, a jednocześnie skuteczne. Natychmiastowość w informowaniu sprzyja działaniom manipulacyjnym z powodu spotęgowania siły wyselekcjonowanych cech artykułu. Błyskawiczność w informowaniu osłabia także w pewnym sensie wrażliwość konsumenta, bowiem skupia się on na tym, aby zdołać dotrzymać tempa reklamie, co skutkuje w braku koncentracji na ich zasadniczej treści, czyli nie ma czasu, by mógł zastanowić się nad tym, co niedopowiedziane albo pominięte.
W tekstach reklamowych usłyszeć można również przysłowia oraz powszechnie znane powiedzenia. Jednakże, dość często powiedzenia te są dostosowane do cech oferowanego produktu, a tym samym parafrazowane. Dzięki użyciu takiego chwytu, komunikat staje się bardzo łatwy do zapamiętania, a także budzi pewne określone skojarzenia. W owy sposób pomiędzy nadawcą i odbiorcą zastaje zbudowana nić porozumienia, która opiera się na zaufaniu konsumenta i wspólnej wiedzy, co do źródła pochodzenia powiedzenia. Zaufanie takie wynika z pewnej “swojskości” przekazu, które uzyskane jest właśnie dzięki zastosowaniu przysłowia. Taka czynność sprawia, iż reklama przestaje być nudnym absurdem, a dzięki skorzystania z języka potocznego, niejako staje się częścią życia odbiorców i wkomponowuje się w otaczający ich klimat. Sam reklamodawca nie stawia się tutaj na uprzywilejowanej pozycji, a wręcz przeciwnie jest na tym samym poziomie, co jego potencjalny klient. Ponadto zastosowane parafrazy powiedzeń i przysłów z powodu swojej trafności wzbudzają zainteresowanie i nie rzadko śmieszą, czyli nie pozwalają na obojętną reakcję.
Reklama nie mówi, że dany produkt jest najlepszy, a jedynie sugeruje i tym samym nie zaprzecza, że inne produkty są równie dobre. Granie na emocjach konsumentów jest podstawową techniką manipulacji stosowaną w reklamach. Nierzadko uczucia są zdradliwe, kształtuje je chwila, której często się ulega. Decyzje podjęte pod wpływem emocji są bardzo szybkie i często nawet przeczą wszelkiemu racjonalizmowi, dlatego równie szybko okazać się mogą pochopne. Reklamodawcy chętnie korzystają z tej sfery ludzkiej osobowości i tym samym budzą w odbiorcach ukryte pragnienia, tworzą iluzje, zgodnie z którymi zakup określonego towaru implikuje spełnienie owych marzeń. Wszystkie komunikaty reklamowe są skierowane do ścisłego grona osób, na przykład do dzieci, młodzieży, dorosłych, kobiet, mężczyzn, miłośników muzyki, samochodów, sportu, etc. W związku z tym poszczególne przekazy oddziaływują na przeróżne sfery emocjonalne, nawet na najbardziej wrażliwe osoby. Natomiast reklamy dla dzieci przepełnione są śmiechem, optymizmem i radością.